Nie przepadam za typowymi śniadaniami czy kolacjami. Myślę tutaj o tradycyjnych kanapkach. Wolę jakąś sałatkę zrobić albo grzanki “z czymś”. Od jakiegoś czasu nie kupuję w ogóle pieczywa, lecz piekę sama w domu. Powoli dochodzę do takiej wprawy, że te bułki czy chlebki pieką się jakoś tak przy okazji i same. No a skoro lubię własnoręcznie upieczone bułki, kocham szpinak i sery, to powstał na pomysł połączenia tego w całość. I tak stworzyłam bułki nadziewane szpinakiem i fetą.
Składniki:
ok. 400 g mąki
30 g drożdży
1 szklanka mleka
50 g masła
1/4 łyżeczki soli
1 łyżka cukru
opakowanie świeżego szpinaku ( ok. 400 g )
4 spore ząbki czosnku
2 – 3 łyżki oliwy do smażenia
ser feta, sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku
Szpinak opłukać i osuszyć. Czosnek obrać i posiekać. Patelnię rozgrzać, wlać oliwę i zeszklić na niej czosnek. Na to wyłożyć szpinak (ja nie kroiłam go) i poddusić przez chwilę. Posolić, dodać świeżo zmielony pieprz i świeżo utartą gałkę do smaku. Gdyby szpinak był gorzkawy, można dodać odrobinę cukru.
Drożdże rozkruszyć, zasypać cukrem i lekko rozetrzeć Po chwili pod wpływem cukru rozpuszczą się. Mleko podgrzać lekko, wlać do drożdży. Wsypać połowę mąki i sól. Wymieszać, przykryć czystą ściereczką do lekkiego podrośnięcia. Jak podrośnie wsypać resztę mąki i masło i zagnieść. Ciasto powinno być dość zwarte. W razie potrzeby dodać jeszcze mąki.
Ciasto odstawić pod przykryciem. Jak podwoi swoją objętość, przełożyć na posypaną mąką stolnicę. Rozwałkować na grubość około centymetra, wykrawać prostokąty.
Na jeden nakładać pokrojoną w kostkę fetę i szpinak. Na górę drugi prostokąt ciasta. Odstawić na kilkanaście minut do wyrośnięcia, a następnie upiec do lekkiego zrumienienia w piecyku nagrzanym do 180 stopniu. Zwykle zajmuje to około 15 minut 🙂
Jeśli ktoś lubi chrupiące bułki, niech przed upieczeniem posmaruje je rozbitym jajkiem 🙂 jeśli wolicie miękkie pieczywo, to nie smarujcie niczym 🙂
Smacznego 🙂





