Domowe wafle kajmakowe z prażonym słonecznikiem i ryżem

…no i dziś będzie super słodko! Na osłodę jesiennej pogody, która w niektórych miejscach zaczyna przypominać zimę. Kajmak bardzo mi się kojarzy właśnie z chłodnymi wieczorami, kubeczkiem kawy i chwilą relaksu. Kiedyś wafle przekładałam przepyszną masą robioną na bazie najzwyklejszego mleka w proszku, ale od dawna nie widzę go w sklepach. Niestety. Masa kajmakowa jest jednak równie pyszna, choć to zupełnie inny smak. Macie jakieś swoje ulubione wafle? A może jest ktoś kto w ogóle ich nie lubi?



Składniki:
paczka dużych suchych wafli,
1/2 kg ziaren słonecznika (bez łupinek)
2 puszki kajmaku (masy krówkowej lub gotowanego skondensowanego mleka)
spora garść prażonego ryżu



Słonecznik uprażyć partiami na suchej patelni. Kajmak podgrzać, żeby stał się mniej gęsty. (Odłożyć 3-4 łyżki do wysmarowania górnej warstwy.) Wsypać do niego uprażony słonecznik i wymieszać. Jeszcze ciepłą masą przekładać wafle. Górną warstwę posmarować resztą kajmaku, a na niego wysypać prażony ryż. 
Tak przełożone wafle owinąć folią spożywczą lub aluminiową, obciążyć dość mocno (na przykład ułożyć na nich większą deskę a na niej garnek z wodą) i odstawić przynajmniej na kilka godzin. Najlepiej do dnia następnego…chociaż wiem, że to trudne ?

Wafle kroimy w dowolne kształty i…ubolewamy, że tak szybko znikają ?



Smacznego!

Podobne wpisy