Cukinia w tym roku obrodziła. Nie pamiętam, żeby było jej tak dużo. Wszystkie robiące przetwory na zimę gospodynie przerabiają ją w zastraszających ilościach. Ja też do nich dołączyłam i powoli moja piwniczka zapełnia się głównie cukinią. W planach mam jeszcze dżem, ale najpierw muszę dokupić słoików, bo jakiś chochlik wszystkie mi schował gdzieś, gdzie znaleźć ich nie mogę.
W poprzednich latach robiłam ogórki w zalewie musztardowej, ale pomyślałam, że skoro cukinii jest tak dużo i jest ona tak bardzo do ogórka podobna, to można ją również zamarynować w taki sposób. Celowo kroiłam ją na duże kawałki, aby móc wykorzystać w różnoraki sposób, posiekaną drobno do sałatki lub samodzielny dodatek do obiadu. Polecam, smak jest ciekawy, a praca praktycznie niewielka.
Składniki zalewy:
6 szklanek wody
1 i 1/2 szklanki cukru
1 i 1/2 szklanki octu
3 łyżki oleju
2 łyżki soli
słoiczek ulubionej musztardy
Dodatkowe przyprawy na każdy 1 słoik:
kilka-kilkanaście ziaren pieprzu – w zależności jak bardzo pikantne przetwory lubimy
kilka ziaren ziela angielskiego
mały listek laurowy
1/2 – 1/3 łyżeczki ziaren białej gorczycy
Wszystkie składniki zalewy razem zagotować i przestudzić.
Cukinię pokroić w słupki. Jeśli jest już duża, to wydrążyć środek z pestkami, obrać ze skóry jeśli jest twarda. Pokroić w słupki lub inne dowolne formy. Układać w słoikach, na to przyprawy i zalewać zalewą.
Pasteryzować w tradycyjny sposób.
Taka cukinia świetnie smakuje zimą jako dodatek do drugiego dania. Jest też pyszną zakąską.


