|

Naleśniki ze szpinakiem

Naleśniki uwielbiam, szpinak też. Naleśniki ze szpinakiem to niebo w gębie! Szybko się je przygotowuje, więc są idealną potrawą na zabiegane dni.






Naleśniki smażę według na naleśnikowe ślimaczki.

Do przygotowania szpinaku użyłam:
szpinak – tym razem mrożony, ale najlepiej świeży. Nie kupuję tzw. tafli szpinakowych mrożonych, gdyż jest to zmielona paćka zawierająca same “śmieci” i masę piasku. Jeśli kupuję mrożony to szukam takiego w formie liści lub tzw. brykietów. Są znacznie lepszej jakości.
2 łyżki masła,
2 ząbki czosnku,
gałka muszkatołowa – świeżo zmielona najlepiej, gdyż zmielona wcześniej i trzymana w torebce bardzo szybko traci swój aromat;
ewentualnie 1 serek topiony,
sól, pieprz.

Szpinak udusić na maśle. Kiedy będzie miękki dodać serek topiony, sól, pieprz i gałkę muszkatołową. Wymieszać, chwilę jeszcze poddusić. Serek topiony nie musi dokładnie się rozpuszczać.


Na usmażonych naleśnikach rozsmarować szpinak (taką ilość, jaką lubimy). Po wierzchu można posypać utartym żółtym serem, jeśli ktoś lubi więcej sera. Naleśnik zwinąć w rulonik, w krokiecik lub w trójkąt – jak kto lubi. Obsmażyć na średnim ogniu z obu stron. Smakuje na gorąco i na zimno.


Smacznego!

Podobne wpisy