Pancakes…dla Naczelnej

Namówiona przez Naczelną postanowiłam poszperać w przepisach i upiec pancakes. Przepisów w sieci jest sporo, tak samo jak sposobów ich smażenia pieczenia. Ja wykorzystałam swój sprawdzony od lat przepis na…gofry. Tak tak, gofry 🙂  I to był trafny wybór, bo placuszki wyszły delikatne, lekko puszyste i nie za słodkie. Idealna baza pod najróżniejsze dodatki.




Składniki:
półtorej szklanki mleka,
3 jajka,
półtorej szklanki mąki,
2 łyżki cukru,
duża szczypta soli,
3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia,
1/5 kostki masła.

Jajka roztrzepać z mlekiem. Dodać mąkę, proszek do pieczenia, cukier i sól. Na koniec dodać stopione i przestudzone masło – dokładnie wszystko połączyć i odstawić na kilka minut.


Placuszki pieczemy na suchej patelni, najlepiej na teflonowej. Nakładamy niezbyt cienką warstwę ciasta i pieczemy do czasu wystąpienia widocznych pęcherzyków powietrza. Dopiero wtedy odwracamy na drugą stronę i dopiekamy. Ja lubię bardziej…hmmm…rumiane 😉


Pancakes podajemy posypane cukrem pudrem, polane syropem klonowym lub miodem; albo z sezonowymi owocami i bitą śmietaną. Można również przygotować twarożek z dodatkiem cukru waniliowego lub po prostu polać je jogurtem. 






Doskonale smakują również same, bez żadnych dodatków.  Smażone bez tłuszczu są lekkie, delikatne i nie brudzą rąk, więc można je ułożyć w piramidkę i podjadać przed telewizorem 🙂


Smacznego!


p.s. jeśli dodacie trochę więcej mąki, wtedy ciasto będzie gęstsze, a placuszki upieką się grubsze i bardziej puszyste; jeśli dodacie trochę więcej mleka, wtedy placuszki wyjdą cieńsze, podobne do naleśników.

Podobne wpisy