Drobiowy szaszłyczek na szybko


Szaszłyki znają wszyscy, więc wymądrzać się nie będę 😉 Ja robię je z każdego możliwego mięska, najbardziej smakowały mi jednak z dziczyzny. Trudno dostać dobrą i świeżą dziczyznę, więc i bardzo rzadko ją przyrządzam.
Dzisiaj przygotowałam szaszłyki z piersi kurczaka. Szybko, lekko i smacznie. To co, zaczynamy?




Składniki:
pierś z kurczaka,
papryka – dowolnego koloru,
cebula,
wędzony boczek,
ok. 3 łyżki oliwy,
sól, pieprz świeżo mielony, słodka papryka, majeranek – do smaku, wedle upodobań.

Piersi pokroić w kawałeczki około 2-3 cm. Oliwę w małej miseczce połączyć z przyprawami i natrzeć tą mieszaniną kawałeczki mięsa. Odstawić do lodówki i przygotować resztę składników.


Boczek pokroić w plastry, a potem w kawałeczki odpowiadające wielkości kawałków mięsa. Cebulę wybrać taką, aby jej plastry nie były za duże – pokroić je na grubość około 3 mm. Paprykę również pokroić w odpowiedniej wielkości  kawałki.

Ponadziewać na patyki w dowolnej kolejności. Ważne, żeby zacząć i skończyć mięskiem 🙂 Ja powtykałam dodatkowo malutkie ostre papryczki 😉 Taka “niespodzianka” nie jest jednak konieczna 😉


Pora nasze szaszłyki upiec. Możemy to zrobić w dowolny sposób. Latem najlepiej na grillu węglowym 🙂 Można również na elektrycznym, który da się uruchomić nawet zimą 🙂 
Jeśli nie mamy pod ręką grilla, wtedy wyciągamy patelnię i obsmażamy na niej szaszłyki, dusząc je potem przez chwilkę. Można również wstawić do piekarnika i opiec je na ruszcie 🙂
Ja dziś pokusiłam się o taki oto sposób upieczenia moich szaszłyków:


 Na dno żaroodpornego naczynia wlewam trochę wody, 1-2 łyżki oliwy, wsypuję łyżeczkę ziaren pieprzu i kilka zmiażdżonych ziaren jałowca. Szaszłyki układam na brzegach naczynia, tak, aby były zawieszone. Najpierw wzdłuż brzegów, a potem przez środek opierając kolejne szaszłyki na tych z brzegu.


Odkryte szaszłyki wstawiłam do piekarnika nagrzanego do około 180 stopni. W połowie pieczenia wyjęłam i obróciłam delikatnie każdy szaszłyk w taki sposób, aby to co było od spodu mogło się opiec, a górna opieczona część znalazła się na dole. W sumie po około pół godzinie były gotowe.
Taki sposób pieczenia ich sprawił, że były delikatniejsze, bardziej wilgotne, a mięso nie spiekło się za mocno. Zadbała o to wlana na dno naczynia woda, a przyprawy wrzucone do niej nadały mięsu ciekawy posmak.
Oczywiście – każdy z nas ma swoje ulubione sposoby przyrządzania  i pieczenia szaszłyków. Ja mam ich kilka 🙂 Ważne przecież, aby jedzenie nie było nudne, prawda?



Zapraszam do stołu i życzę smacznego 🙂

Podobne wpisy