Drobiowy szaszłyczek na szybko
Szaszłyki znają wszyscy, więc wymądrzać się nie będę 😉 Ja robię je z każdego możliwego mięska, najbardziej smakowały mi jednak z dziczyzny. Trudno dostać dobrą i świeżą dziczyznę, więc i bardzo rzadko ją przyrządzam.
Ja dziś pokusiłam się o taki oto sposób upieczenia moich szaszłyków:
Na dno żaroodpornego naczynia wlewam trochę wody, 1-2 łyżki oliwy, wsypuję łyżeczkę ziaren pieprzu i kilka zmiażdżonych ziaren jałowca. Szaszłyki układam na brzegach naczynia, tak, aby były zawieszone. Najpierw wzdłuż brzegów, a potem przez środek opierając kolejne szaszłyki na tych z brzegu.
Odkryte szaszłyki wstawiłam do piekarnika nagrzanego do około 180 stopni. W połowie pieczenia wyjęłam i obróciłam delikatnie każdy szaszłyk w taki sposób, aby to co było od spodu mogło się opiec, a górna opieczona część znalazła się na dole. W sumie po około pół godzinie były gotowe.
Taki sposób pieczenia ich sprawił, że były delikatniejsze, bardziej wilgotne, a mięso nie spiekło się za mocno. Zadbała o to wlana na dno naczynia woda, a przyprawy wrzucone do niej nadały mięsu ciekawy posmak.
Oczywiście – każdy z nas ma swoje ulubione sposoby przyrządzania i pieczenia szaszłyków. Ja mam ich kilka 🙂 Ważne przecież, aby jedzenie nie było nudne, prawda?







