Kochani moi czytelnicy, witajcie po dłuższej przerwie. Nie było mnie niemal półtora miesiąca i bałam się, że zupełnie zapomnicie o mnie. Okazało się jednak, że nie zapomnieliście! Dostałam od Was sporo maili i wiadomości, w których pytaliście co się stało, dlaczego nie piszę i czy wszystko u mnie w porządku. To właśnie Wasze słowa nadają sens prowadzeniu bloga – za to wszystko bardzo Wam dziękuję, jesteście wspaniali ? Wyjątkowo, podczas tego wyjazdu nie miałam ze sobą laptopa, a jedynie tablet, który nie chciał za bardzo współpracować z mobilnym internetem. Nawet zwyczajne ściąganie poczty było kłopotliwe, stąd właśnie moja nieobecność.
Lada dzień będę miała dla Was małą niespodziankę, a dzisiaj chcę zaprosić na najprostszą na świecie sałatkę, którą robię bardzo często. (Przygotowałam ją podczas mojego wyjazdu, na zdjęciach widzicie właśnie ją.)
Będzie tak, jak zawsze: prosto, szybko, niedrogo i przede wszystkim smacznie.
Składniki:
ziemniaki
majonez
sól, biały pieprz
czosnek
szczypiorek
Ziemniaki ugotować w mundurkach. Wystudzić, obrać ze skórki i pokroić w niezbyt drobną kostkę.
Czosnek obrać, przecisnąć przez praskę lub zetrzeć na drobnej tarce.
Szczypiorek opłukać, osuszyć papierowym ręcznikiem lub na czystej ściereczce – posiekać na dowolną grubość.
Ziemniaki delikatnie połączyć z czosnkiem, majonezem i szczypiorkiem. Doprawić do smaku solą i świeżo zmielonym pieprzem.
Sałatka idealnie komponuje się z mięsami – na zimno i na ciepło. To świetny dodatek do kiełbas i mięs z grilla – może zastąpić lub uzupełnić tradycyjne pieczywo.
 |
| tak sałatka prezentowała się podczas jednej z rodzinnych imprez |
Celowo nie podałam proporcji składników, gdyż każdy ma swoje upodobania odnośnie ilości majonezu czy ilości czosnku. Ja lubię sałatkę pikantniejszą, mój mąż delikatniejszą. Wybieramy kompromis lub – w drodze dobrego humoru – przygotowuję dwie wersję. Jeśli zostaną Wam ziemniaki z obiadu – wykorzystajcie je do zrobienia tej sałatki. Zamiast szczypioru, można do niej dodać drobno posiekaną cebulkę, też będzie pysznie.
Tę sałatkę jadłam pierwszy raz, kiedy byłam nastolatką, a było to naprawdę dość dawno. Jest potrawą, którą często przygotowuję i chyba nie ma osoby, której nie smakowałaby. Jeśli lubicie czosnek, to na pewno dołączycie do grona jej wielbicieli.