Cukinia tu, cukinia tam. O, jeszcze tam widzę cukinię! Przecież ja też muszę wreszcie coś ugotować lub upiec z niej! No i ugotowałam. Tak na początek i na dobre rozpoczęcie cukiniowego sezonu.
(I tu złapałam się za głowę, bo przecież cukinia w tym roku już była na blogu! Skleroza jakaś??) No dobra, niech ta zupa będzie kontynuacją cukiniowego szaleństwa 😉
A przy okazji, jak co roku o tej porze, pojawia się językowo – przyrodnicza zagwozdka: czy cukinia to kabaczek, czy może to są dwie różne rzeczy? Ciekawe jakie zdanie WY macie na ten temat? ?
Składniki:
1 pierś z kurczaka
1 średnia cukinia (o wadze mniej więcej kilograma)
2 średnie marchewki
niewielki kawałek selera
2 średnie pietruszki
2-3 łyżki oliwy
garstka makaronu
sól, świeżo zmielony pieprz
2 średnie liście laurowe
7-8 ziaren ziela angielskiego
1 łyżeczka cukru
Pierś z kurczaka posiekać drobno nożem, dodać sól, pieprz i 2-3 łyżki zimnej wody, dobrze wszystko razem wyrobić. Odstawić do lodówki.
Cukinię pokroić w kawałki. Jeśli ma twardą skórę, obrać ją najpierw. Przełożyć do garnka i zalać wodą w takiej ilości, aby poziom wody był powyżej cukinii na około 3-4 cm. Ugotować do miękkości, odstawić z ognia i zmiksować blenderem lub przetrzeć przez sito.
Marchew, pietruszkę i seler obrać i pokroić w kostkę. Przesmażyć na oliwie razem z liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Przełożyć do garnka ze zmiksowaną cukinią. Dodać sól, cukier i pieprz – zagotować wszystko razem.
Z mięsa formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego i (bez obtaczania w czymkolwiek) wkładać na gotującą się na niewielkim ogniu zupę.
Zupę podawać posypaną zieloną pietruszką. Dodatek śmietany lub jogurtu nie jest konieczny. Zupa nie przypomina zupy – krem, jest lekko zawiesista (od makaronu gotowanego w niej), ma delikatny smak.
Smacznego!


