|

Kandyzowane cytrynki i syrop cytrynowy

Od kiedy pierwszy raz zrobiłam kandyzowany imbir, to po prostu zakochałam się w takich owocach. Pewnie dlatego, że straszny ze mnie łasuch, ale…ciiiiii….nikomu nie mówcie 😉
Kandyzowane cytryny to kolejny przysmak. Fajnie smakują podgryzane, ciekawie wyglądają dodane na przykład do deseru. Do wody z lodem też można wrzucić 🙂 Z cukrem, który po cytrynach zostanie można posłodzić herbatę.
Syrop stosowałam głównie do herbaty, której normalnie nie słodzę, ale z tym syropem smakowała przepysznie. Przygotowanie takich cytryn i syropu trwa niedługo, więc zdążycie jeszcze je zrobić. Na świątecznym stole, podane wraz z filiżankami pysznej herbaty będą stanowiły oryginalny dodatek.



Składniki:
około pół litra wody,
2-2,5 szklanki cukru,
2 cytryny o cienkiej skórce,
dodatkowo cukier do obtaczania.

Cytryny wyszorować dokładnie i porządnie przelać wrzątkiem. Przestudzić i pokroić niezbyt grube plastry. Wodę z cukrem zagotować, żeby cukier rozpuścił się, i włożyć do niej plastry cytryny. Gotować na bardzo małym ogniu często mieszając przez minimum pół godziny. Woda powinna odparować niemal do połowy, a syrop nabierze gęstej konsystencji i pięknego złotego koloru. 
Wyjmować jeszcze gorące plasterki, odsączać je na papierowym ręczniku i ciepłe obtaczać w cukrze. Układać najlepiej w szklanym naczyniu (np. słoiku) i przesypywać lekko cukrem. 

Kandyzowane cytrynki są fajnym przysmakiem do podjadania lub do dekoracji 🙂
Syrop przecedzić jeśli ktoś lubi klarowne syropy. Przechowywać w zamkniętej buteleczce i stosować do herbaty lub do drinków.


Herbata z takim dodatkiem jest pyszna 🙂


Smacznego!

Podobne wpisy