Przepis na to ciasto powstał przypadkowo. W jednym z programów telewizyjnych (nie pamiętam jakim, na pewno nie był to polski program), zobaczyłam ciasto z buraków. Zaciekawiło mnie bardzo, zapisałam składniki i sposób wykonania. Kilka dni później ugotowałam buraczki, wystudziłam je i zabrałam się za pieczenie. I nagle okazuje się, że czekolada potrzebna do ciasta została dzień wcześniej podstępnie przez jakiegoś złośliwego chochlika zjedzona… Trzeba było improwizować, a z tej improwizacji powstał inny przepis. Ciasto okazało się smaczne, w smaku dawało się wyczuć słodkawy smak buraczków, który w połączeniu z dużą ilością kakao był bardzo oryginalny. Mogę Wam spokojnie polecić to ciasto, jeśli szukacie czegoś innego, czegoś bardziej oryginalnego.
Składniki:
4 nieduże czerwone buraki (przed ugotowaniem ważyły około pół kg)
150 g masła
1/3 szklanki mleka
1 szklanka cukru
5 łyżek dobrego gorzkiego kakao
5-6 łyżek bardzo mocnej kawy (2 łyżeczki drobno mielonej kawy zaparzonej i przecedzonej)
5 jajek
szczypta soli
150 g mąki pszennej
100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
Buraki wyszorować i bez obierania ugotować do miękkości. Ugotowane wystudzić i obrać. Zetrzeć na drobnej tarce jarzynowej lub zmiksować w malakserze.
W garnuszku rozpuścić masło, dodać mleko, kakao i 2/3 cukru. Zagotować i odstawić do przestudzenia. Po przestudzeniu dodać starte buraki, kawę, skórkę pomarańczową, roztrzepane żółtka i dokładnie razem połączyć.
Białka ubić na sztywna pianę z resztą cukru i szczyptą soli. Delikatnie połączyć z masą buraczaną. Mąkę przesiać i dodać do ciasta, delikatnie mieszając.
Piec w temperaturze 180 stopni przez około 60-70 minut. Przed wyjęciem sprawdzić patyczkiem, czy w środku jest dopieczone.
Wystudzone ciasto polać polewą. Ja użyłam polewy czekoladowej i kolorowego lukru.
Ciasto ma przepiękny kolor, jest wilgotne i pięknie pachnące, konsystencją przypomina…sernik. Wyczuwalny zapach kandyzowanej skórki dodaje mu uroku i cudownie harmonizuje ze smakiem buraków. Z kubkiem dobrej herbaty czy kawy stanowią niesamowicie pyszny duet. Myślę, że na świątecznym stole takie ciasto będzie oryginalnie wyglądać.