Upały dokuczają bardzo, prawda? Jest nam gorąco i najchętniej pilibyśmy tylko zimne napoje. Co jednak mają powiedzieć kawosze (tacy jak ja), którzy bez kubka kawy dnia nie rozpoczną? W ciągu dnia chciałoby się wypić kawkę lub dwie i wcale nie chodzi o ponoszenie ciśnienia, nie oszukujmy się. Po prostu lubimy kawę. Podczas upałów proponuję przygotowanie błyskawicznej kawy mrożonej. Zajmie to nam kilka chwil, a doznania smakowe….mmmm….
Podstawą do takiej szybkiej kawy mrożonej są kostki lodu, ale nie z wody, lecz z kawy. Przygotowujemy kawę – najwygodniej rozpuszczalną, ale lepiej użyć mielonej. Zaparzamy (mieloną) lub zalewamy gorącą przegotowaną wodą (rozpuszczalną) w proporcji 4-5 porcji kawy + 1 porcja wody. Studzimy i przelewamy do foremek do kostek lodu. Najpraktyczniej jest użyć specjalnych woreczków, do których wlewamy taką skoncentrowaną kawę przy pomocy lejka. Następnie wkładamy do zamrażarki i czekamy aż zamarznie.
Kiedy mamy ochotę na mrożoną kawę, wtedy do szklanki lub kubka kostki kawowego lodu, a następnie dolewamy mleko lub mleko pół na pół z wodą. Po chwili kostki zaczną się rozpuszczać uwalniając stopniowo smak i kolor.
Łasuchy mogą posłodzić lub udekorować bitą śmietaną. Można ją też “dosmaczyć” ulubionymi dodatkami takimi jak na przykład esencja waniliowa. Ja kawę mrożoną piję gorzką, bez żadnych dodatków, gdyż taka dla mnie jest najbardziej chłodząca.