|

Koktajl truskawkowo – maślankowy

Sezon truskawkowy w pełni. Wyjątkowo w tym roku trafiam na truskawki słodkie i soczyste, po prostu wspaniałe. Nie trzeba nawet posypywać ich cukrem 🙂 Ze swojego dzieciństwa pamiętam, jak mama robiła nam koktajle. W kuchni stał taki wielki robot kuchenny z nakręcanym dużym szklanym dzbanem. Do niego mama wrzucała owoce i wlewała kwaśne mleko. Piłyśmy to z siostrą z wielkim apetytem 🙂 Zresztą, jako dziecko byłam strasznie oporna jeśli chodzi o jedzenie owoców. Taki koktajl to był sposób na ich przemycenie 😉 Po sezonie, kiedy nie można było kupić świeżych, odpowiednich do koktajlu owoców, mama dorzucała do kwaśnego mleka dżem. Taki swój, własnoręcznie zrobiony. To był piękne czasy 🙂
Teraz nie ma już za bardzo możliwości, aby napić się prawdziwego kwaśnego mleka. Chyba, że ktoś ma znajomego rolnika i dojście do świeżego mleka. Ja, niestety, nie mam. Wykorzystuję więc kupione maślanki, jogurty naturalne czy kefiry – sprawdzając, czy w ich składzie nie ma niepotrzebnych “ulepszaczy” (np. mleka w proszku.) Wykorzystując taką własnie maślankę, przygotowałam dziś koktajl truskawkowy. Odrobinę zapachniało dzieciństwem 🙂

Koktajl truskawkowo - maślankowy

Sposób przygotowania takiego koktajlu jest bardzo prostu. Wystarczy opłukać owoce, zmiksować blenderem i wlać do szklanki razem z zimną maślanką 🙂 Jeśli ktoś nie lubi pesteczek z truskawek, niech taki mus przetrze przez sitko 🙂 Ja wypijam razem z pesteczkami 🙂 Jeśli ktoś jest naprawdę dużym łasuchem, to może dosłodzić sobie taki napój cukrem lub miodem 🙂

Koktajl truskawkowo - maślankowy
Czy i Wy macie napoje kojarzące się z dzieciństwem? a może też piliście podobne koktajle?

Koktajl truskawkowo - maślankowy

Smacznego!

p.s. te cudne kolorowe rurki przyjechały do mnie razem z innymi upominkami od Marty z bloga Magiczne Życie Marty 🙂

Podobne wpisy