Rzadko przygotowuję klasyczne kotlety schabowe. Najczęściej schab wykorzystuję do różnym potrawek z warzywami lub przygotowuję roladki czy kieszonki – takie, jak dzisiaj. Schab jest mięsem samym w sobie suchym, więc, aby nadać mu kruchości i soczystości dobrze jest “wspomóc” go dodatkami. Dzisiaj takimi dodatkami były śliwki i wędzony boczek.
Składniki:
świeży surowy schab
surowy wędzony boczek
świeże śliwki
sól, pieprz, majeranek
cebula
czosnek
tłuszcz do obsmażenia
słodka śmietana do doprawienia sosu
Boczek pokroić w średniej grubości plastry – nie mogą być większe niż nasz kawałek schabu.
Śliwki umyć i wypestkować.
Schab opłukać i osuszyć papierowym ręcznikiem. Pociąć na dość grube plastry. Od węższego brzegu naciąć przez środek ostrym nożem kieszonkę.
Do kieszonki włożyć plaster boczku i polówki śliwek. W moich zmieściły się dwie połówki 🙂
Tak nadziane kotlety oprószyć solą, pieprzem i majerankiem.
Na patelni rozgrzać odrobinę tłuszczu i obsmażyć obtoczone w mące kotlety.
Cebulę obrać i pokroić w półplasterki. Czosnek obrać i posiekać.
Do obsmażonych kotletów dodać cebulę i czosnek – wszystko razem udusić do miękkości mięsa, podlewając bulionem lub wodą.
Kiedy mięso będzie miękkie wyjąć je i doprawić sos. Ja nie dodawałam już mąki, lecz użyłam odrobiny słodkiej śmietanki, którą zagotowałam z wytworzonym podczas duszenia sosem.
Sos doprawić do smaku solą, pieprzem i majerankiem.
Takie kieszonki podałam dziś ze zwyczajną kaszą jęczmienną ugotowaną na sypko oraz z zasmażoną kapusta kiszoną. Pokrojone w cząstki świeże śliwki idealnie pasowały do tego zestawu.




