Bazyliowo – cytrynowe pulpeciki z piersi kurczaka w rosole

Znowu będzie bazylia z cytryną! Zakochałam się po prostu w tym połączeniu smaków. Na obiad miały być de volaill’e, ale kiedy spojrzałam w kierunku doniczki z bazylią, to zmieniłam zdanie. I w ten sposób powstał pomysł na pachnące pulpeciki z dodatkiem skórki cytrynowej i świeżych listków bazylii.



Składniki: 
2 piersi z kurczaka
2 łyżki posiekanej świeżej bazylii
1 łyżka drobno posiekanej skórki z cytryny (cytrynę najpierw wyszorować, a następnie sparzyć)
4-5 łyżek zimnej wody
sól, świeżo zmielony pieprz
2 liście laurowe
5-6 ziaren ziela angielskiego

Piersi posiekać drobniutko lub zmielić. Dodać bazylię, skórkę cytrynową, sól i pieprz, a następnie zimną wodę i wyrobić dokładnie masę. Odstawić na kilkanaście minut do lodówki. 


Najsmaczniej byłoby ugotować pulpeciki na rosole, ale można obyć się bez niego. Jeśli nie mamy rosołu, wtedy wystarczy zagotować wodę (około 1 litra) z listkami laurowymi, zielem angielskim i łyżeczką soli. Żeby wywar był bardziej esencjonalny możemy dodać porcję włoszczyzny: warzywa obieramy, myjemy i kroimy w średnie kawałki. Gotujemy do miękkości. Ugotowane warzywa możemy wykorzystać potem na przykład do przygotowania sałatki jarzynowej. 
Jeśli ktoś lubi aromat cytryny, do wywaru można dodać 2-3 paseczki takiej skórki. Ja obieram cytrynę nożykiem do obierania warzyw, wtedy wiem, że skrawam tylko żółtą część skórki.

Z masy mięsnej formujemy małe kuleczki i wkładamy je (bez żadnego obtaczania w mące) do wrzącego wywaru. Gotujemy przez 8-10 minut na delikatnym ogniu.
Pulpeciki z powstałym podczas gotowania rosołem podaję z makaronem. Tak tak, własnoręcznie zrobionym.


Smacznego!

Podobne wpisy