Dzisiaj połączyłam lato z jesienią. Lato pod postacią pomidorów i papryki, a jesień pod postacią grzybków suszonych. Zeszłorocznych, ale jakże aromatycznych. Można użyć świeżych, ale te nie zawsze są pod ręką.
Na pierwsze jesienne dni taki obiad pasuje idealnie.
pół kg. mięsa mielonego (ja użyłam karkówki),
3 łyżki zimnej wody,
2 łyżki bułki tartej,
1 jajko,
1 średni pomidor – obrany ze skóry i posiekany drobniutko,
1 łyżka musztardy francuskiej,
1 łyżeczka ziół prowansalskich,
1 łyżeczka suszonego tymianku,
1 średnia cebula – pokrojona w drobną kostkę,
3 większe ząbki posiekanego czosnku,
sól, pieprz – do smaku.
Wszystko razem dokładnie połączyć i odstawić na przynajmniej na pół godziny do lodówki.
W tym czasie przygotować paprykę:
Umyć, przekroić na pół i wydrążyć środki. Ułożyć na blasze grzbietami do góry i wstawić do piecyka nagrzanego do temperatury 190 – 200 stopni. Papryki powinny zapiec się, aż na skórkach pojawią się czarne plamki.
Po upieczeniu przestudzić.
W każdą połówkę papryki nałożyć masę mięsną.
Formę do zapiekania lekko natłuścić i wyłożyć w niej nafaszerowane połówki papryki. Wstawić do piecyka nagrzanego do temperatury 170 -180 stopni na około 30 -40 minut. Na 10 minut przed wyjęciem podlać sosem pomidorowo – grzybowym.
Składniki sosu:
niewielka garstka suszonych grzybków (można użyć świeżych),
3 średnie pomidory,
1 mała cebula,
3 ząbki czosnku,
2 – 3 łyżki masła,
sól, pieprz – do smaku.
Grzyby namoczyć w zimnej wodzie przynajmniej 2 godziny wcześniej.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, czosnek posiekać. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.
Cebulę zeszklić na maśle, dodać czosnek i chwilę przesmażyć. Grzybki lekko przesiekać, żeby nie były zbyt duże. Dodać do cebuli i czosnku, poddusić. Jak grzyby będą miękkie, dodać pomidory i wszystko razem przesmażyć krótko.
Doprawić solą i pieprzem.
Taką paprykę najchętniej jem z chrupiącą bułką. Pasuje do niej również ryz ugotowany na sypko lub tradycyjne ziemniaki z wody.
Smacznego!