Grzyby w śmietanie

Każdy, kto mnie trochę zna wie, że ani ze mnie grzybiarz, ani zagorzały wielbiciel wypraw do lasu. Nie znaczy to jednak, że uciekam z krzykiem na samą wzmiankę o lesie czy grzybach.
W niedzielę przed południem zostałam wyciągnięta więc do lasu na grzyby. Uzbrojona w długie spodnie i długi rękaw (te kleszcze…), gałązkę (te wstrętne pająki…brrrr…) i mały nożyk ruszyłam na podbój lasu. Oczami wyobraźni widziałam już hałdy okazałych grzybów, a za nimi słoiczki marynowanych, sznureczki suszonych… Echhh…. Z naszego grzybobrania, poza wspaniałym nastrojem, przeciętymi dwoma palcami sąsiadki (ona też odganiała się od pajączków, aż przy kolejnym machnięciu natrafiła na swój własny nóż), przywieźliśmy niewielką miseczkę grzybów. Całe szczęście, że wystarczyło na kolację. No dobra, symbolicznie wystarczyło, żeby każdy spróbował…

Grzyby w śmietanie



Składniki:
świeże grzyby leśne
cebula
masło
sól, pieprz, ostra papryka
dodatkowo: posiekana natka pietruszki



Grzyby oczyszczamy, szybko płuczemy w zimnej wodzie i osuszamy papierowym ręcznikiem. Cebulę kroimy w piórka, podsmażamy na maśle. Kiedy cebula zacznie robić się złota, wrzucamy pokrojone grzyby i przesmażamy. Po lekkim ich zrumienieniu zalewamy całość dobrą gęstą śmietaną, dodajemy sól, pieprz i ostrą paprykę i dusimy na wolnym ogniu przez kilkanaście minut, mieszając aby nie przypaliło się.

Śmietana wraz ze świeżymi grzybami da nam gęsty, lekko klejący sos. Jeśli ktoś nie lubi takich gęstych sosów, można dodać do niego odrobinę wody. Na koniec, opcjonalnie, danie posypać natką pietruszki.


Takie grzybki świetnie smakują z pajdą świeżego chleba lub ziemniakami z wody. Nie wiem jak Wy, ale dla mnie jest smak z dzieciństwa.

Podobne wpisy