||

Dyniowe puree

W ubiegłym roku przygotowywałam z dyniowego puree dżemy.  Były z dodatkiem pomarańczy i wanilii. W tym roku pomyślałam sobie, że lepiej zrobić taki przecier bez dodatków i wykorzystać go nie tylko na słodko, ale także jako dodatek do placków czy ciast. Przygotowanie takiego puree jest proste, choć obieranie dyni może zająć trochę czasu 😉 Za to podczas zimowych dni możemy cieszyć się smakiem i słonecznym kolorem tego wdzięcznego warzywa 🙂 



Umytą dynię przekrawam na pół i wydrążam środek wraz z pestkami. Pestki można oczyścić i podsuszyć, będą potem do pochrupania lub po uprażeniu jako dodatek do zupy z dyni.
Teraz dynię trzeba obrać ze skóry. Niektóre mają miękką skórę, ale większość ma twardą, która ciężko się obiera. Znalazłam na to sposób, aby nie namęczyć się i nie pokaleczyć. Kroję dynię na cienkie około półtora centymetrowe paski. Takie paski łatwo jest już obrać małym nożykiem 🙂
Obrane kawałki dyni zetrzeć na tarce  jarzynowej  z drobnymi oczkami. Używam do tego celu elektrycznej maszynki, jest jedno z niewielu urządzeń kuchennych, bez których nie wyobrażam sobie kuchni 😉

Startą dynię gotuję do miękkości bez żadnych dodatków. Po ugotowaniu odciskam z nadmiaru wody. Można to zrobić używając dużej gazy lub sitka. Ja najczęściej odciskam dynię w dłoniach.

Taką odciśniętą dynię upycham w słoikach i pasteryzuję. Można też zamrozić ją w woreczkach lub pudełeczkach. Na zimę jak znalazł 🙂


Kto zrobił zapasy dyni na zimę? 🙂

Podobne wpisy