Zima nas zaskoczyła. No, może nie tak dosłownie, bo przecież spodziewaliśmy się, że w końcu nadejdzie. Nasze organizmy jednak bardzo mocno odczuły ten nagły mróz i przejmujący chłód. W takich dniach konieczne jest wspomaganie go potrawami rozgrzewającymi i nie chodzi tylko o temperaturę potraw, lecz także o to, żeby przyprawić je troszkę ostrzej. Z własnego doświadczenia wiem, że pikantniejsza zupa rozgrzewa na dłużej.
Inspiracją do dzisiejszej zupy była gotowana kiedyś przez mojego szwagra zupa meksykańska, w której obok wołowiny króluje kolorowa papryka. Ja zastąpiłam paprykę ciecierzycą. Wyszło bardzo smacznie.
Składniki:
około 600-700 g wołowiny
1 puszka ciecierzycy
4 średnie marchewki
pół średniego pora
1 średnia cebula
3 większe ząbki czosnku
1 łyżeczka słodkiej papryki
szczypta ostrej papryki (według smaku)
świeżo zmielony pieprz (według smaku)
kilka ziaren ziela angielskiego
2-3 liście laurowe
mąka do obtoczenia mięsa – kilka łyżek
kilka łyżek oleju do obsmażenia
Wołowinę opłukać i osuszyć. Połowę pokroić w niezbyt grubą kostkę (mniejszą niż na gulasz), resztę zmielić. Kostki wołowiny przyprawić pieprzem, obtoczyć w mące i obsmażyć na oleju – na patelni. Przełożyć do garnka.
Na patelnię wrzucić cebulę pokrojoną w ćwierćplasterki i posiekany czosnek – podsmażyć i przełożyć do mięsa.
Marchew obrać i pokroić w plasterki. Pora pokroić w plasterki. Na tej samej patelni (można dolać troszkę oleju) podsmażyć pora i marchew. Wszystko przełożyć do garnka z mięsem.
Dołożyć ziele angielskie, liść laurowy i posolić, zalać wodą i gotować na wolnym ogniu do miękkości.
Do pozostałej zmielonej wołowiny dodać 3-4 łyżki zimnej wody i pieprz. Wymieszać. Formować malutkie kuleczki i wrzucać na wrzącą zupę. (Kulek nie obtaczamy w mące.) Gotować przez kilka minut.
Dodać odsączoną z zalewy ciecierzycę. Całość przyprawić słodką i ostrą papryką. Zagotować.
Zupa najsmaczniejsza jest na drugi dzień, kiedy wszystkie smaki dobrze się przegryzą. Jako dodatek można podać chrupiącą bułkę lub pajdę pachnącego chleba, ja jednak pokusiłam się o chrupki chlebek.
Smacznego!

